Propozycja ” nie do odrzucenia” od Strażaków z Saskiej Kępy.

Ochotnicza Straż Pożarna.

 

Restauracji oferujących kuchnie włoską na Saskiej Kępie jest multum. Najwięcej oczywiście przy głównej arterii Kępy, czyli ulicy Francuskiej. Już kilka razy udowodniłem, że SK to nie tylko Francuska i wokół znajdziemy dużo klimatycznych i mniej gwarnych lokali. Dzisiejszego bohatera jednak wytropić nie łatwo, przechodziłem ulicą Międzynarodową setki razy i nigdy ich nie zauważyłem. Prowadzi tam ślepa uliczka za którą są już tylko działki i kanałek. Szczerze mówiąc nawet gdy już dowiedziałem się dzięki Wam o ich istnieniu, ciężko mi było ustalić dokładną lokalizacje.  A to bardzo proste, wystarczy idąc Międzynarodową w stronę centrum, skręcić w prawo w Walecznych.

 

osp 058_Fotor

osp 060_Fotor

osp 071_Fotor

 

Co łączy ochotniczą straż pożarną z pizzą i kuchnią włoską ? Szczególnie gdy w pobliżu same trattorie, ristorante, cappo di tutti cappi i inne hiszpańsko brzmiące nazwy ? Nie wiem, ale fajnie to sobie wymyślili, a obok lokalu postawili strażackie czerwone auto i drabinę.

 

osp 063_Fotor

osp 064_Fotor

osp 065_Fotor

osp 066_Fotor

osp 069_Fotor

 

Wystrój dość oryginalny, dwie sale, krzesła, sofy, duży rzutnik na którym między innymi wyświetlane są transmisje sportowe, znalazło się miejsce również dla strażaka.

Menu krótkie i bardzo dobrze. Piszą, że „pracują na włoskich starych recepturach”, w sumie to lepsze niż ciągle spotykane kotłowanie, że ” gotuje u nas jedyny, prawdziwy ( nie sztuczny) Włoch Gianluca i korzystamy tylko z pieca opalonego 200 letnim kaszmirowym drewnem”. Już kiedyś o tym pisałem, lubię czasami zjeść tłuściutką, puszystą super supreme, nie pogardzę też sieciówką załadowaną mięsem i nasmarowaną sosem ( wiem, do kąta marsz!). Przychodzi też czas gdy marzę tylko o ultra cienkim cieście z kilkoma składnikami i oliwą. Przykro mi, żaden ze mnie fanatyk i znawca..

 

13236175_1172142772819093_596381008_n_Fotor

13250578_1172142812819089_1866517685_n (1)_Fotor

 

Toleruję nawet z ananasem ( tak, to z OSP – pycha !). Gwiazdą miała być jednak :

PEPERONI
mozzarella, sos pomidorowy, salami, cebula ( 32cm – 23 pln)
 .
osp 073_Fotor
 .
osp 074_Fotor
 .
osp 080_Fotor
.
osp 083_Fotor
 .
Jak widać na zdjęciach – ciasto cienkie, doskonale wypieczone, wystarczająco obłożone na całym placku składnikami dobrej jakości ( ostatnio modne jest układanie dodatków na samym środku i zostawianie rantów, brzegów w postaci samego ciasta), mnie to nie bawi bo gdybym chciał focaccie, to bym przecież nie zamawiał pizzy.
 .
Czy jest to najlepsza pizza jaką jadłem w życiu ?
Oczywiście, że nie. Raz, jak pisałem wyżej – na różne „odmiany” mam w danym czasie ochotę. Dwa, tych typowo włoskich, mających podobne zalety jak pizza z OSP spotkałem spokojnie z kilkanaście ( nawet z food trucka).
 .
Zatem dlaczego warto wybrać się do OSP ?
Potrawy smakiem nie odbiegają od tych z bardziej znanych, medialnych warszawskich gigantów.
Ale najważniejsze, że obsługa jest przemiła i uśmiechnięta, właściciele są na miejscu i chętnie rozmawiają spełniając zachcianki gości. To wyróżnia ten lokal, brak sztampy, swego rodzaju powtarzalności. Mam wrażenie jakby każdy się tam znał. A na pewno z tego miejsca można zobaczyć inną Saską Kępę, taką mniej „francuską”.
 .

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku