Jadło na Żelaznej, Lunch Bar.

Dużo zagadek.

Niedawno wracając z pracy chciałem wypróbować nową trasę, gdyż ostatnie ciągłe stanie w warszawskich korkach mnie mocno irytowało. Jadąc zauważyłem taki szyld :

oscar 001

oscar 023

Komunikatów co nie miara, a jeden wyróżniający „Prawdopodobnie najlepszy Lunch Bar w mieście”. Szukałem nazwę tego przybytku, znalazłem tylko logo firmy Firley, która według strony jest siecią restauracji. I tu pierwsza zagadka, gdyż w lokalu obsługuje przemiła starsza Pani, która zachowuje się jak właścicielka. Z rozmów wywnioskowałem, iż gotuje z koleżanką. Klientów zna po imieniu i pamięta co kupowali dzień wcześniej. Czyli rzeczywiście może być smacznie i przede wszystkim domowo. Jednak gdy widzę bemary, najczęściej mam ochotę wyjść.

oscar 009

oscar 010

oscar 006

Taki widok nie zachęca do jedzenia, a raczej do odwrócenia się na pięcie. Ale..

oscar 002

oscar 012

na kredowej tablicy wypisane są inne dania. Pomyślałem, iż sam zmontuję pierś z kurczaka z marchewką z groszkiem. Niestety okazało się, iż zostało to co było w bemarach. To prawda była godzina 19, także na obiad dość późno, a wszedłem przecież do Lunch Baru. Do wyboru miałem pierogi, rybę, której pod żadną postacią nie jadam, mielone i schab pieczony w sosie kurkowym. Starsza Pani poleciła schab, sama go dziś jadła na obiad. A zatem zamówiłem jako zestaw dnia z surówką i mizerią, bez ziemniaków. Plus zupa pomidorowa, zapłaciłem 23pln. Cena jak na tego typu lokal nie jest niska, zwykle zestawy dnia zamykają się w maks 18pln. Lokal jest wąski i długi, w rogu włączony telewizor.

oscar 004

oscar 011

oscar 013

oscar 015

Zupa z pomidorów o czym świadczy zdjęcie, żadnych przecierów. Na dobrym bulionie, przepyszna. Z domowymi nitkami makaronu. Wierzę, iż ręcznie wyrabianym w barze. Przynajmniej tak smakuje. Zupa jak u Mamy.

oscar 016

oscar 018

oscar 019

oscar 021

Surówka z pekińskiej zła nie jest, ale trochę zleżała. Mizerię wolę gdy jest wymieszana i doprawiona. Natomiast mięso rozpływa się w ustach, sos kurkowy jest genialny również. Pierwsza klasa. Muszę zajrzeć do Lunch-Baru we wcześniejszych godzinach, spróbować innych dań. Zupę pomidorową oraz schab w sosie kurkowym polecam.

Lokal mieści się przy ulicy Solidarności 149.

 

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku