Fruve – zdrowe jedzenie w podziemiach Dworca Centralnego.

I tak wylądowałem na dworcu.

 

Na Fruve natknąłem się przypadkiem. Byłem w Złotych Tarasach (gdzie pozycje na food courcie już mi się znudziły), i przypomniałem sobie, że jakiś czas temu lokal stacjonarny w podziemiach dworca otworzyli właściciele trucka Kiełba w gębie. Centralny został kilka lat temu gruntownie wyremontowany przez ekipę inżyniera Leszka Karwowskiego, co spowodowało falowe otwarcia nowych punktów gastronomicznych. Oczywiście nastawionych głównie na podróżujących, ale nie tylko pociągami. Nie możemy zapomnieć, że to cały czas główny węzeł przesiadkowy i komunikacyjny stolicy. Jakoś nie przepadam za podziemiami dworców, może dlatego, że w dzieciństwie sporo się pociągami najeździłem, i te wszystkie „Oleńki”, „Marysieńki”, „Łuczniczki”, „Konopnickie” wzdłuż i szerz Polski miałem obcykane.

Szukając lokalu Kiełby ( którego swoją drogą nie znalazłem) naprzeciwko McDonalda ujrzałem taki szyld :

 

fruve 007_Fotor

 

A, że ostatnio jadałem głównie burgery, pulled porki i inne niekoniecznie zdrowe przysmaki, uznałem to za znak.. ktoś tam na górze jeszcze nade mną czuwa.

Wszedłem do środka i rzeczywiście wydaje się fit&healthy, lokal jest niewielki, kilka stolików.

 

fruve 022_Fotor

fruve 015_Fotor

fruve 016_Fotor

 

Owoce, kanapki, wrapy, batony bez cukru, świeżo wyciskane soki.. Ale co na obiad ?

 

fruve 034_Fotor

 

Wybieram burrito z piersią kurczaka.

 

fruve 009_Fotor

fruve 010_Fotor

 

Poprosiłem o ostry sos i kaszę gryczaną, przemiła Pani zapytała jakie warzywa ma dodać. Takiego wyboru to jeszcze nigdzie nie widziałem. Bakłażan, cukinia, trzy rodzaje kapusty, marynowany burak, szpinak, jarmuż, pasta z fasoli, kukurydza, jalapeno, chili, cebula, papryki, pomidory, ogórki świeże, kiszone, konserwowe, sałaty, ruccola i na pewno jeszcze o wielu zapomniałem. Wykluczyłem tylko cebulę i zdałem się na Pani gust. Zapłaciłem 15 pln.

Po kilku minutach otrzymałem gorącą, szczelnie wypchaną tortille.

 

fruve 024_Fotor

fruve 025_Fotor

fruve 026_Fotor

 

Zawiniątko nie wydaje się wielkie, ot drobna przekąska pomyślałem.

 

fruve 027_Fotor

fruve 028_Fotor

fruve 030_Fotor

 

Jak wrażenia ? Przypomniał mi się Falafel u Majka, eksplozja smaków scalona przez ostry sos i soczystego kurczaka. To nie monotonne burrito gdzie wiemy czego się spodziewać, tu każdy kęs smakuje inaczej. W zasadzie to raczej wrap a nie meksykański „osiołek”. Do tego bardzo sycący.

Reasumując.

Uwielbiam nowe miejsca i koncepty, już kilka podobnych sieci (głównie skupionych na wrapach i sałatkach) na rynku funkcjonuje i radzą sobie dobrze. Moda ku zdrowemu odżywianiu również sprzyja. We Fruve jest na pewno smacznie i świeżo, miejsce polecam i życzę rozwoju.

Ich FanPage.

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku