Fire Burger – moje nowe odkrycie.

Grochowski burger bar.

 

Pisałem o tym jak wkurzył mnie ostatni zlot food trucków przy stadionie. Kiepskie burgery za 3 dychy, mało stolików i generalnie jedna wielka masówka. Niedawno gościłem w lubelskim JeszBurgerze, który zapoczątkował serie wpisów o lokalach serwujących burgerowe zestawy za plus – minus 20 pln. Pewny jestem, że takich miejsc jest więcej, nie spodziewałem się jednak, że tak szybko odkryję kulinarną perełkę.

A się na to nie zanosiło. W piątkowe późne popołudnie jechałem ulicą Grochowską, mając ogromną ochotę na burgera. Grochów słynie z kilku naprawdę fajnych miejsc typu bistro z domową kuchnią, jest też zagłębie „chińczyków” i sporo budek z kebabami. Burgerów niestety nie odnotowałem. Zatem obrałem kurs do pobliskiej Promenady i wujka Kinga.

 

jesz 098_Fotor

 

A przy skrzyżowaniu z Międzyborską moje sokole oko ujrzało taki szyld.

 

jesz 104_Fotor

 

Nie spodziewałem się cudów. Zawsze coś nowego.

 

12033221_185699355098892_2491566766269495856_n

*zdjęcie z ich strony.

jesz 102_Fotor

 

Ceny marzenie, aż wręcz podejrzane, zamawiam burgera Texas plus frytki z sosem chipotle.

Burger 150 g, bekon, warzywa, sos BBQ – cóż więcej potrzeba ?

 

jesz 108_Fotor

jesz 111_Fotor

jesz 113_Fotor

jesz 116_Fotor

jesz 117_Fotor

jesz 122_Fotor

 

Abstrakcyjnie niskie ceny, a oprócz tego możliwość skomponowania własnego burgera. Dodatkowe mięso ? – 5 pln. Bekon ? – 1 pln. To niemożliwe – pomyślałem. Zaraz dostanę kotleta typu pakunek x30 z biedronki.

Jednak kilka rzeczy wskazywało, że będzie inaczej.

Tworząca się kolejka – spokojnie, do Manekina, czy kebaba z Wiatraka – również się ustawia, a nie widzę w tych lokalach czegoś specjalnego.

Pierwszy gryz – cudownie wysmażone soczyste mięso, genialny autorski barbek, bułka wieloziarnista trzymająca całość, i chrupki bekon. Do tego frytki, nie wiem czy ciachają je sami, byłem pewny, że są mrożone, lecz potem zauważyłem nieregularne kształty. W każdym razie zrobione perfekcyjnie – miękkie w środku i chrupiące zewnątrz.

Gdyby nie ustawiający się szereg ludzi do kasy, poprosiłbym jeszcze jednego, z podwójnym mięsem i 3x bekonem.. Za mniej niż 20 pln…

Zamówienia przyjmuje szalenie miły łysy gość, być może to właściciel – nieistotne, w każdym razie widzę pasję. Skomponowanie burgera bliskie jest próbom ratowania świata w iście Nolanowskim stylu.

Chwała im za to. Dawno już nie pisałem tak pozytywnej recenzji. Uwierzcie – smażą kotlety jak czołowe warszawskie burger bary, a kasują połowę mniej.

Daleko? Jak dojeżdżacie pod stadion na zloty food trucków – to chyba nie zaszkodzi krótka przechadzka.

Ich FanPage.

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku