Beef’N’Roll, czyli Rock’N’Roll na Nowym Świecie.

Zagraj to jeszcze raz Sam.

 

Ile można pisać o bułce z kotletem ?

Nie wiem, dopóki mi się nie znudzi.

Zrób jakiś ranking, trzeba zrobić ranking.

Nie trzeba.

Oczywiście mam swoje ulubione burgerownie ( koło 10 na pewno) – ale od rankingów są wszystkie metra i inne na tematy. Zresztą nie byłoby to sprawiedliwe, ciągle odkrywam nowe wspaniałe miejsca jak na przykład ” Na Żarty”, a te, które dobrze znałem i ceniłem jak choćby Brooklyn, potrafią drastycznie obniżyć poziom. Albo wyskoczy ktoś z tezą, że naj, naj są w Pułtusku nad jeziorem. Czy w Radomiu przy rondzie. I co wtedy ?

W tajemnicy Wam powiem, że wujek Roman twierdzi, że robi takie burgery jakich nawet w Pułtusku nie widzieli. I jakby miał food trucka to na radomskim lotnisku powstałby ogromny korek tworzony przez ludzi łaknących jego specjałów. Burgery robi niezłe… ale przykro mi, aby prowadzić „gastro biznes” należy mieć jaja i choć trochę charakteru. Gadanie nie wystarczy.

Niewielki lokal przy Nowym Świecie 36 w ostatnich latach miał kilku najemców. Pamiętam New York Kebab czy jakoś tak, nigdy nie próbowałem – pal z mięsem wystarczająco odstraszał. Przez kilka lat działał Brooklyn, który uwielbiałem i stawiałem bardzo wysoko w mojej hierarchii. W zasadzie tak poznałem obecnie działający tam lokal – Beef’N’Roll, szedłem do Brooklynu, a napotkałem inny szyld.

 

brooklyn 034_Fotor

brooklyn 040_Fotor

 

Nie wiele się zmieniło, kilkanaście stolików, TV na ścianie, ogródek na zewnątrz. Pewnie nie jest to miejsce na długie biesiady, ale również nie opcja typu „zamów, zjedz, wyjdź” – spokojnie można sobie posiedzieć przy piwku. Fajna atmosfera i bardzo miła obsługa. W kuchni rządzi prawdopodobnie grillmaster ze Stanów.

 

brooklyn 038_Fotor

 

Serwują hot dogi, pisałem kilka razy jak trudno znaleźć w Warszawie dobre kiełbaski w bułce. Podczas pierwszej wizyty zamawiam hot doga klasycznego ( kiełbaska, pikle, prażona cebulka, ketchup, musztarda) – 11 pln plus frytki 5 pln.

 

brooklyn 046_Fotor

brooklyn 048_Fotor

brooklyn 050_Fotor

brooklyn 055_Fotor

brooklyn 057_Fotor

 

Soczysta, mięsna kiełbaska w lekko chrupiącej bułce z dodatkami, które są wręcz do hot dogów stworzone – pikle i prażona cebulka. Cytując Humphreya Bogarta :

„A hot dog at the ball park is better than steak at the Ritz.”

To właśnie tego typu „gorący pies”. W prostocie ( i jakościowych składnikach) siła.

Kolejnym razem zamawiamy burgera Cheese’N’Bacon ( salsa pomidorowa, mimolette, cebula czerwona, bekon, sałata) – w zestawie z frytkami i coleslaw 25 pln. I znów klasycznego hot doga.

 

zoo 036_Fotor

zoo 041_Fotor

zoo 047_Fotor

zoo 045_Fotor

 

Widzicie różowe mięsko ? Pan nie pytał o stopień wysmażenia, a wyszło idealnie. Do tego bekon.. zgrillowany prawie na czarno, chrupki – taki jak lubię najbardziej, a bardzo często nie mogę się doprosić.  Mimolette to według mnie najlepszy ser do burgerów. Chrupiąca zwarta bułka nie rozpada się – trzyma mięso, bekon i ser do samego końca. Bez dyskusji – różowy burger z chrupkim bekonem i rozpuszczonym mimolette to główni bohaterowie. Genialni i nieustraszeni. Pokaźna ilość frytek dobrze usmażona, coleslaw świeży, mocno pikantny.

Reasumując.

Beef’N’Roll oprócz lokalu posiadają jeszcze food trucka oraz goszczą przy bulwarach wiślanych. Burger i hot dog bardzo mi smakowały. Wprawdzie nie było remulady z jarmużu i owoców liczi. Innych gruszek na wierzbie również. Klasyka wykonana po mistrzowsku, po prostu. Jak dobry Rock ‚N’Roll.

Ich FanPage.

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku