Bambino – po co budować pomniki?

Aby je zniszczyć.

Niedawno obiecałem sobie, że odwiedzę wszystkie najpopularniejsze bary mleczne w Warszawie. Idee mleczaków zna każdy, ma być tanio, smacznie, domowo i szybko. Ale czy jest tak naprawdę ? Pisałem o Prasowym, Familijnym i kilku innych. Do kolekcji tych ponoć najlepszych, najsławniejszych brakowało mi baru Bambino. Udałem się zatem na Kruczą 21 gdzie bar „gości” klientów od kilkudziesięciu lat.

 

bambinio 037_Fotor

bambinio 038_Fotor

 

Lokal przeszedł gruntowny remont, całkiem sporo miejsca,  czysto i co dla mnie ważne ludzie „nie siedzą sobie na talerzach”. Zasady baru mlecznego zachowane – duży jadłospis na ścianie, okienko do zamawiania i odbioru dań. Przemiał ogromny.

 

bambinio 039_Fotor

bambinio 043_Fotor

bambinio 044_Fotor

 

Podczas pierwszej wizyty zamówiłem barszcz z uszkami, schabowego, marchewkę z groszkiem i kapustę kiszoną.

 

bambinio 053_Fotor

bambinio 052_Fotor

bambinio 055_Fotor

bambinio 058_Fotor

bambinio 059_Fotor

 

W barszczu zdecydowanie za mało czosnku, brakuje wyrazistości ale tragedii nie ma. Uszka także dają radę. Schabowy żylasty z dużą ilością panierki w zasadzie letni. Marchewka rozgotowana, mdła, nijaka. Kapusta kiszona niedoprawiona, jakby zleżała. Obiad oprócz barszczu fatalny. Miałem już tam nie wracać, ale to przecież słynne Bambino i nie wolno się zrażać po jednym razie. Tydzień później jadłospis był nieco przetrzebiony, zabrakło zupy pomidorowej, zamówiłem klopsy w sosie grzybowym z kaszą i buraczkami. Dwóch panów czekało na kotlety, tym razem schabowe smażyli na bieżąco, czyli podczas poprzedniej wizyty miałem pecha. A jeżeli są rzeczy na które warto czekać, a nie otrzymać od razu, to na pewno zaliczają się do nich schabowe prosto z patelni.

 

bamb 036_Fotor

bamb 036_Fotor

bamb 034_Fotor

 

Buraczki całkiem smaczne i są jedyną doprawioną potrawą. Sos grzybów niestety nie widział, klopsy jałowe o dziwnej konsystencji. Absolutny hit to domowe pierogi.

 

bamb 039_Fotor

bamb 040_Fotor

bamb 043_Fotor

bamb 045_Fotor

.

Mrożone, formowane przemysłowo. Nikt mi nie wmówi, że ręcznie lepione, choć jeden z czytelników trafnie zauważył, że można efekt wzorków uzyskać dzięki małej maszynce. Smaku niestety oszukać się nie da, grube ciasto, brejowaty, nie pieprzny, całkowicie pozbawiony wyrazu farsz. A do tego coś co niby jest zasmażką, nie miałem ochoty nawet spróbować. Prawie całą porcję odstawiłem.

Pytanie czy warto stołować się barach mlecznych? Oczywiście nie można uogólniać i wsadzać wszystkich do jednego worka, zatem tylko na przykładzie Bambino. O założeniu pisałem wyżej -smacznie, tanio, domowo. Specjalnie nie podawałem cen.

 

bamb 032_Fotor

bambinio 046_Fotor

 

To po kolei, schabowy 7,20 pln – cena bardzo niska ale.. to tylko 110g. Gdzie 180g to standard w knajpach i uczciwa porcja. Razem z panierką, której w tym przypadku było za dużo.

Barszcz 5.05 pln – normalna cena.

Marchewka z groszkiem  3,40pln – zwykle do trzech złotych można kupić warzywa gotowane.

Kapusta kiszona 3,90pln – gruba przesada.

Klops 7,20pln – może było tego ze 120g.

Kasza – 2,20 pln

Buraczki – 3,40pln

pierogi – 6,50 pln

Zatem tanio nie jest, smacznie tym bardziej, i z domowym jedzeniem też ma niewiele wspólnego. Ale, że leniwe, krokiety – zawsze tak było.  O „zawsze tak było” jest opowiastka :

„Wnuczka pyta się mamy dlaczego przed gotowaniem kapusty ścina jej boki na kwadrat. Mama odpowiada bo babcia tak zawsze robiła. Poszła się zapytać babci dlaczego przed gotowaniem kapusty ścinała boki na kwadrat. A babcia na to.. bo garnek miałam zbyt mały”

W czasach gdy świetnie bez żadnych dotacji prosperują miejsca gdzie do 20tu złotych a czasem i 15u można zjeść smaczny dwudaniowy obiad, to tego typu bary mleczne są według mnie całkowicie zbędne. Czas wskoczyć poziom wyżej.

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku