Arabeska – kuchnia bliskowschodnia.

Nowy wymiar falafela.

 

Z kuchnią arabską od dawna kojarzył mi się kebab. Pisałem już kiedyś o moich początkach z donerami. Pierwsze „tureckie” rzeczywiście jadłem w Niemczech, natomiast nie da się ukryć, że w Warszawie jak i pewnie całej Polsce dominują arabskie kebab bary. Do falafela przekonałem się kilka miesięcy temu podczas pierwszej wizyty u Majka, a w zasadzie dopiero poznałem jak to bezmięsne danie powinno smakować. Oczywiście moda na hummus, falafele  pojawiła się całkiem niedawno, ale nieprawdą jest, iż to jakaś nowość. Pamiętam, że pierwsze „budy” z kebabami miały w swojej ofercie kotleciki z cieciorki, pewnie umknęło by to mojej uwadze gdyby nie koleżanka ze studiów od notatek, która gdy ja prosiłem „z podwójnym mięsem na cienkim z ostrym”, zamawiała właśnie falafela. Ot taka fanaberia – nie dość, że chodziła na wszystkie zajęcia i pilnie notowała, to jeszcze nie lubiła mięsa.

W zasadzie dobrze, że nie jadłem „w tamtych odległych czasach ” falafelów – na pewno wyglądały podobnie jak ówczesne kebaby – z toną kapusty na wierzchu. Kotleciki z cieciorki plus kapusta – słabe połączenie, zniechęcił bym się – i jak okazuje dużo stracił.

Falafel Bejrut rozbudził moje kubki smakowe, także do „następnego” falafela wiedziałem, że podejdę z dużymi oczekiwaniami.

Arabeskę zobaczyłem na zlocie furgonetek pod Pałacem.

 

unico 123_Fotor

unico 131_Fotor

unico 133_Fotor

 

Szybka decyzja – pita z falafelem i hummusem – 18 pln.

 

unico 134_Fotor

unico 135_Fotor

unico 139_Fotor

unico 141_Fotor

 

Grillowana pita smakuje inaczej niż w większości miejsc z wrapami. Chrupka, ale i „mięsista”. To nie sklepowa tortilla. Bardziej przypominająca grecką. W środku już zupełny kosmos – kolendra, pomidor, dziki ogórek, mięta, sałata, marynowana rzepa, pietruszka, tahina, zioła, hummus, sos. No i oczywiście dobrze doprawione, soczyste kotleciki rozłożone na całej długości kanapki. Kompozycja wyjątkowa, z każdym gryzem nowe smakowe doznanie.

 

Reasumując.

Przepyszna pita z falafelem warta swojej ceny. Gdzie znajdziemy Arabeskę ? Często się przemieszczają, głównie na zlotach i imprezach. Informują o tym na swoim FanPagu. Food truck godny polecenia. Następnym razem spróbuję jagnięcinę.

 

Polub nas na facebooku

Polub Strefę Konsumenta na Facebooku